Natolin's Handmade

piątek, 23 września 2011

Kwiecisty


Dzisiaj mam dla Was bardzo kwiecisty komplet. Miałam przyjemność go zrobić pod koniec czerwca dla naszej Pani Przedszkolanki. Miał to być komplet na wesele, do prostej szmaragdowej sukienki bez ramiączek. Miało być kwieciście, to było :))

Naszyjnik:




Do kompletu powstała bransoletka:


Miłego pierwszego dnia jesieni :))

Ja dalej walczę z pracą, a do tego jeszcze z przeziębieniem :( Ot, taki pakiecik. Ale nic to, dobrze będzie :)

A wszystkich Warszawiaków i Warszawianki zapraszam na dwie imprezy, które odbędą się w sobotę i niedzielę i na których Natolinkowo będzie miało swój kramik. Info po prawej stronie ;)


wtorek, 20 września 2011

Na straganie...


... w dzień targowy :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak wyglądał mój kramik w niedzielę na Ursynowisku :)) Rzadko robię fotki na kiermaszach, bo z reguły podróżuję na nie komunikacją miejską i najczęściej brak mi już miejsca na aparat. Tym razem jednak kiermasz był na Ursynowie, a więc prawie u mnie (właściwie jakieś 200 metrów - ale ja się nie znam na odległościach, w pięć minut przechodzę ten odcinek :)) ). 

Zrobiłam parę zdjęć mojego stolika. Faktem jest, że za każdym razem wygląda inaczej. Ale zawsze jest na nim kolorowo i wesoło (a może nawet za bardzo?). Tym razem za ladę służył mi stół bilardowy z epoki - podkradziony miejscowej Cafe Roskosz (która zorganizowała kiermasz już po raz drugi).









Spokojnego wieczoru albo miłego dnia - w zależności, kiedy czytacie :)) 

ps. Ja dalej walczę z mgr...

pps. Na blogu fotograficznym relacja z Ursynowiska od innej strony niż zza lady ::)) Zapraszam :)

poniedziałek, 19 września 2011

Mam i ja!!


Mam, od czwartku, ale dopiero dzisiaj nadarzyła się okazja pokazania :) Projekt Zeszyt przeprowadzony przez Michelle z Miszelkowego schowka dobiegł końca i każda otrzymała swój złożony zeszyt. Zapakowany tak:


A wygląda tak (ale jakieś dziwne światło było i zeżarło linie na nalepce):


Moje strony to kartki wyrwane ze starej książce o dziejach polskiego oręża :) Każda kartka była ostemplowana, ale tylko ok. pięciu tym samym stemplem. Niestety nie zrobiłam zdjęcia wszystkich. Na szczęście moje kartki nie były tak skromne, jak się martwiłam, a poza tym mnóstwo to były kartki ze starych książek (dodatkowo ozdobione lub nie). 


No, to chyba na tyle. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostanie zorganizowany taki projekt :) Bo fajna zabawa. Miszelko, dziękuję za poświęcenie :)

Miłego dnia!!

piątek, 16 września 2011

Folder ślubny IV


Dzisiaj kolejny folder ślubny. Wielkość 15x15, na dwie płyty. Kolory bardziej żywe, bardziej niestandardowe :)






Przyjemnego piątku!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...