Natolin's Handmade
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień w kadrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień w kadrze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2014

Tydzień w kadrze


Jaki był tydzień, każdy wie. Święta, choinka, prezenty, tony jedzenia. Ale był też okropnie deszczowy. A potem ściął mróz i posypało śnieżkiem, jak cukrem pudrem. Osobiście wolę ten drugi wariant, ale może to dlatego, że nie mam samochodu :)



To już ostatni, pięćdziesiąty drugi, "tydzień w kadrze". Drugi rok z rzędu wytrwałam w projekcie fotograficznym. Ale szczerze mówiąc, jeszcze nie wiem, czy w 2015 będę go kontynuować.


niedziela, 21 grudnia 2014

Tydzień w kadrze


Powoli następuje czas spokoju... Jeszcze trochę szaleństwa aż do Wigilii, ale już głowa zaczyna odpoczywać. Choinki ubrane, pierogi ulepione i pierniki upieczone...


A u Was, jak przygotowania?

niedziela, 14 grudnia 2014

Tydzień w kadrze


To był baaardzo zabiegany tydzień. Przygotowania różnej maści, kiermasz i weekendowe zajęcia.


Następny będzie zabiegany jeszcze bardziej!

niedziela, 7 grudnia 2014

Tydzień w kadrze


Tydzień, jak tydzień. Znów nie miałam czasu, ani głowy na świąteczne tworzenie, a przecież powinnam...


Za to ciut świątecznie było na zajęciach florystycznych.

niedziela, 30 listopada 2014

Tydzień w kadrze


Wciąż świątecznie, roboty sporo, a i pomysłów nie ubywa. Najgorsze jest jednak to, że światła do zdjęć brak (ostatnie słońce świeciło w poniedziałek). Ale cóż zrobić, trzeba sobie jakoś radzić...


A jeszcze tyyyle do zrobienia przede mną :)

niedziela, 23 listopada 2014

Tydzień w kadrze


Ostatnio wszystko kręci się wokół chorób (moje dziecko w tym tygodniu złapało kolejną infekcję, ale już na szczęście obeszło się bez antybiotyku) i wokół... kwiatów. Bo florystyka nie jest tylko zabawą z kwiatuszkami. Trzeba się uczyć i robić prace domowe i zaliczeniowe :)


No i rano wstawać w weekend. Jeden plus, że w niedzielę o 7 rano miasto jest bardzo puste :)

niedziela, 16 listopada 2014

Tydzień w kadrze


Nic specjalnego się w tym tygodniu nie działo. Po powrocie ze szpitala, musiałam zacząć nadrabiać wszelkie zaległości - przede wszystkim związane ze świątecznym rękodziełem.




niedziela, 9 listopada 2014

Tydzień w kadrze


Niestety, tydzień był raczej kiepski. Syn załatwił sobie wyjazd na wolne dni do... szpitala :( Siedzieliśmy tam od piątku aż do wtorku. Mimo wszystko udało mi się dotrzeć na zajęcia praktyczne z florystyki i wymodzić parę kompozycji. A w przelocie obejrzałam też jedną z nowych stacji warszawskiego metra.


(post napisany 13.11. dopiero :P)

niedziela, 26 października 2014

Tydzień w kadrze



No nic się jakoś specjalnie nie działo. Oprócz tego, że w domu wciąż mamy szpital, bo teraz i syn mój na antybiotyku. Jak przetrzymam cały tydzień z szalejącym siedmiolatkiem, to będzie dobrze :)

niedziela, 19 października 2014

Tydzień w kadrze


Postanowiłam niedawno nauczyć się czegoś nowego. No dobra, to nie do końca było postanawianie, raczej impuls, ale to już dłuższa historia. W każdym razie w ten weekend miałam kolejny zjazd i układałam swoje pierwsze bukiety!


I chyba rzeczywiście mnie to kręci! W nosie trochę też... :)

niedziela, 12 października 2014

Tydzień w kadrze


Właściwie cały tydzień kręcił się wokół jednego - urodzin mojego syna (bo tak się nie mógł doczekać :P). Niesamowite, że to już siedem lat odkąd się pojawił :)


Poza tym to właśnie teraz jesień nabiera najpiękniejszych barw. I nie, tego zdjęcia po lewej nie podkręciłam w żadnym programie. Tak mam kolorowo pod oknami :) 
Niestety w tym wszystkim fajnym pojawiło się też niefajne choróbsko, ale mam nadzieję, że szybko sobie pójdzie!

niedziela, 5 października 2014

Tydzień w kadrze


Trochę się dzieje, ale zdjęć brak. Znów nie mam co wrzucić...


Więc (nie zaczyna się zdania od "więc"!) trochę przyrody :)

niedziela, 28 września 2014

Tydzień w kadrze


Strasznie nudny ten tydzień był. Takie teraz niestety będą wszystkie tygodnie - codzienna rutyna nie jest ciekawa. Za to dzisiaj wybraliśmy się do pobliskiego lasku w poszukiwaniu jesieni. 


I powiem Wam, że jestem zaskoczona - w samym lesie jest jeszcze całkiem zielono :)

niedziela, 14 września 2014

Tydzień w kadrze


Lato powoli dobiega końca. Widać to zwłaszcza po wrzosach i kasztanowcach. Swoją drogą uwielbiam wrzosy, mimo, że uważa się, że przynoszą nieszczęście. I kasztany też uwielbiam! W tym tygodniu rozpoczęliśmy sezon na zbieranie tych lśniących kulek i robienie ludzików. Tydzień zakończyłam kiermaszem. Lata świetlne nie uczestniczyłam w takiej imprezie, trochę się odzwyczaiłam. Ale warto było, pogoda dopisała, atmosfera fajna, klientów trochę, a przede wszystkim zabawa dla dzieciaków! Mój Syn również skorzystał :)


niedziela, 7 września 2014

Tydzień w kadrze


Czas w końcu powrócić do szarej codzienności po wakacjach. Ale żeby nie było tak całkiem szaro, to proszę, tak nam pięknie kwitnie balkonowy hibiskus.


W tym tygodniu trzeba się było przestawić na normalny tryb, przyzwyczaić się do nowego rozkładu zajęć. Nie zmienia to faktu, że spotkało mnie parę miłych rzeczy, ale niestety brak zdjęć :)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Tydzień w kadrze


Ostatni tydzień wakacji minął bardzo szybko. Większość z niego spędziliśmy na naszej leśnej działce, którą niektórzy nazywają rajem. Tym razem rajem się nie okazała, a to za sprawą marnej pogody. Ziąb i deszcz, deszcz i ziąb, razem i osobno. Ale to też zawsze jakaś przygoda. A wczoraj wpadliśmy na chwilę na American Day organizowany przez salon Harley Davidson. Dla syna była nie lada gratka, bo masa pięknych amerykańskich samochodów, a dla mnie... spotkałam dawno niewidziane psiapsióły! A w drodze powrotnej zahaczyliśmy o Śródmieście i przedostatni dzień Festiwalu Singera. Czy ja już wspominałam, że ulicę Próżną i jej okolice kocham nad życie?

A jutro... A jutro do szkoły! Nastanie ten dzień, w którym dzieci są smutne, a mamy... się cieszą :)

niedziela, 24 sierpnia 2014

Tydzień w kadrze


O, to był bardzo przyjemny tydzień. Nawet ciut bardziej urozmaicony. Bo okazało się, że ulubieńcy z ostatniej edycji X Factor dawali w Warszawie koncert. O dziwnej porze, bo o 13:00, ale w sumie, Trzynastej w Samo Południe bardzo to pasuje :) A potem się okazało, że i Hatbreakers będą grać, więc cały dzień spędziliśmy w Śródmieściu. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w Muzeum Techniki jest wystawa Lego. I tam wybraliśmy się w piątek.

A teraz byczymy się na wsi, więc znów zapowiada się cisza blogowa. Udanego tygodnia Wam życzę, w końcu to już ostatni wakacyjny!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...