Miał być dzisiaj post z czymś zupełnie innym, ale za chwilę ma nie być w bloku prądu. Dlatego na szybko zmieniam kolejność postów i dzisiaj będzie druga kartka o poszarpanych brzegach. Pisałam o niej przy okazji poprzedniej - to kartka z okazji chrztu świętego.
Wykonana oczywiście z resztek. Ta, w odróżnieniu od ślubnej, nie ma żadnych błyszczących dodatków. Za to ma przeszycia :)
Jest delikatna i jasna. Pasuje zarówno dla dziewczynki, jak i dla chłopca.
Niestety nie dość, że prądu ma nie być, to jeszcze technika mnie zawodzi i zdjęcie na drugi dzień wyzwania Uli nie chciało się w żaden sposób przesłać na komputer. Ale jak to bywa ze złośliwością rzeczy martwej, zaraz po tym, jak kliknęłam "opublikuj" u góry - zdjęcia pojawiły się na mailu :) I oto jest. Moja interpretacja drugiego tematu, czyli "zabawa". Dla mnie zabawą jest póki co robienie na drutach, ale mam nadzieję, że praktyka czyni mistrza :)
pozdrawiam serdecznie :))


























