Natolin's Handmade

piątek, 7 lutego 2014

Włóczkowo jeszcze


Pogoda taka za oknem od kilku dni, jakby się miała zaraz wiosna zacząć. A ja przecież mam jeszcze tyyle włóczkowych dziergańców do pokazania :)

Na przykład dwie czapy w paski.



Komin podwójnie motany, z włóczki, która się nie mechaci.



Czy pojedynczy, ale za to szeroki komin z pięknie cieniowanej włóczki. Ozdobiony bąblami.



To jeszcze nie koniec zimowych wyrobów, a powinnam się już powoli brać za wiosenną kolekcję :) Myślicie, że zima już nie wróci?

czwartek, 6 lutego 2014

Składaki


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać takie proste kolczyki. Powstały przy okazji "składania" tych dekupażowych :)

Niebieskie koła z motylami.




Różowe... róże :)




Retro groszki bordowe.



I retro groszki beżowe.



I tyle. 
Znów piszę post w czwartek, a nie w środę, ale to dlatego, że wczoraj mieliśmy w szkole bal przebierańców, na którym oczywiście nie mogło mnie zabraknąć. Poza tym we wtorek do późnych godzin nocnych uskuteczniałam prawdziwe DIY. Obiecałam dziecku zrobić konia na patyku, bo prawdziwy Jeździec znikąd przecież konia miał :) I powstał koń ze skarpety:


Miłego dnia!

poniedziałek, 3 lutego 2014

Z okienkiem


Dekupaż stał się na moim blogu rzadkością, bo też i rzadko zabieram się za pędzle, kleje i farby. Ale jak już się wezmę to robię w hurcie :) I tak przy "produkcji" ostatnich dekupażowych kolczyków powstały też dwie szkatułki. Jedną z nich prezentuję Wam dzisiaj.


Mała szkatułka z okienkiem na wieczku.



Ozdobiłam ją odwrotnie niż zazwyczaj - dół ma zdekupażowany, a górę jedynie malowaną.



Ot, i tyle na dziś :)
Przyjemnego poniedziałku!

niedziela, 2 lutego 2014

Tydzień w kadrze


Jak minął tydzień u Was? U mnie po normalnemu, czyli nic specjalnie ciekawego się nie działo. Za to hiacynt, którego ocaliłam w okolicach Dnia Babci wyrósł tak bardzo, że jego łodyga od cebuli aż po czubek mierzy ok. 37 centymetrów! Chyba mi się za to uratowanie ze sklepu odwdzięczył :) Na dodatek zrobił mi niespodziankę pięknym kolorem (choć niby doniczkę też miał różową, to do samego końca nie byłam pewna, jak się wybarwi) :)


Ponieważ luty kojarzy mi się właśnie z hiacyntami, to pulpitowy kalendarz na ten miesiąc jest właśnie z tym kwiatem. Częstujcie się!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...