Natolin's Handmade

czwartek, 9 września 2010

Na ludowo?


Taką szkatułkę ostatnio poczyniłam. W trakcie tworzenia przyszło mi na myśl, że wygląda jak ludowa skrzynia stojąca gdzieś w starej chacie (choć może kolory ma dużo żywsze). Ale jakoś tak właśnie ludowo mi się kojarzy. Mimo, że nie ma prawdziwego ludowego wzoru.

UWAGA! Dużo zdjęć :))











Zdjęć taka ilość, bo chciałam pokazać jak wygląda z każdej strony (bo jest, jak widać, zdobiona dookoła).
A że kojarzy mi się ludowo, to zgłaszam się razem z nią na wyzwanie w Szufladzie "Folklor - sztuka naiwna".


Buziaki ślę wszystkim Zaglądającym!!

środa, 8 września 2010

Paris, Paris


Takie maleństwo dzisiaj :) Małe puzdereczko. No, trochę większe od tego... Dla miłośników francuskiej stolicy.




I z Paryżem, i romantyczne. To chyba idealne połączenie, nie?

Miłego dnia!

sobota, 4 września 2010

Lubię... / Festiwal Singera




To i ja wreszcie biorę się za zabawę w "Lubię...". Zaprosiła mnie do niej Edi.

Zasady dla przypomnienia:
- napisz, kto Cię zaprosił
- napisz 10 rzeczy, które lubisz
- zaproś do zabawy kolejne 10 osób.

Lubię:

# robić zdjęcia, nałogowo, zawsze i wszędzie, co z resztą widać po moim zmaltretowanym aparacie (Kodaczku, kocham Cię!!) i ilości gigabajtów zawalonych zdjęciami na kompie; ale przynajmniej jestem w stanie sobie przypomnieć, co działo się np. rok temu o tej porze i nawet jaka była pogoda :)
# słuchać muzyki, również nałogowo, również zawsze i wszędzie, nie rozstaję się z moją empetrójką :)
# lubię Warszawę, moje miasto, a właściwie KOCHAM JĄ!!! I Pałac Kultury też, miłością dozgonną
# lubię tworzyć, przy dobrych prądach weny również nałogowo i w prawdziwym twórczym szale
# lubię, kiedy moje dziecko jest grzeczne i kochane :P
# lubię język słoweński i całą Słowenię, w ogóle Słowian lubię :)))
# lubię kulturę żydowską, ich muzykę, zgłębiam wiedzę o warszawskim getcie
# lubię oglądać stare fotografie, pocztówki, dotykać starych murów, zawsze przechodzą mnie dreszcze (zwłaszcza, jeśli to wszystko dotyczy starej Warszawy)
# lubię "siedzieć" w internecie, czasami całymi godzinami
# lubię herbatę Earl-grey :))

Takie pomieszanie z poplątaniem trochę. Ale te rzeczy mi wpadły do głowy jako pierwsze :) Co do zasad zabawy - trochę je popsuję. Nie będę nikogo konkretnego zapraszać, bo widziałam, że już większość odpowiedziała na "lubię...". A kto jeszcze nie odpowiedział, a chce, to niech się częstuje :)

A propos robienia zdjęć, taką oto uroczą foteczkę zrobiłam rano:



Bardzo jesiennie, co nie?

Mimo, że od kilku dni choruję i w kościach mnie łamie, nie mogłam odpuścić i pojechałam chociaż na chwilkę na ul. Próżną, gdzie jak co roku odbywa się festiwal sztuki żydowskiej (Festiwal Singera). No nie mogłam odpuścić, naprawdę. Jeżdżę tam od 2005 roku. I zawsze z aparatem :))


Fakt, że w tym roku zdjęć zrobiłam mało. Na moim blogu fotograficznym możecie je obejrzeć:


Po kliknięciu na link otworzą Wam się zdjęcia i z dzisiaj (jeden post) i z zeszłego roku (sześć postów) - notabene, to pierwsze zdjęcia jakie rok temu wrzuciłam na Natolinkowo foto.

Na Próżnej zawsze są fajne szpargały, w tym roku było mnóstwo rękodzieła:


A ja sobie kupiłam to:






Ręcznie farbowaną wełnę, serwetki do deku, reprinty starych pocztówek, płytę z żydowską muzyką, pierniki i lizaki i obwarzanki (raczej dla Dziecka mojego :).


Pozdrawiam Was cieplutko!

Shalom!

czwartek, 2 września 2010

Piórnik


Tak sobie pomyślałam, że to dobry przedmiot do pokazania na początek września :))


Taki piórnik wykonałam w zeszłym roku na kursie decoupage'u. I wcale nie leżał nigdzie schowany - nosiłam go zawsze ze sobą. Ale niestety przez to, że z ciekawości testowałam na nim czy werniks do obrazów się nadaje zamiast lakieru, to się lepił (bo się werniks nie nadaje). I strasznie się ubrudził, a ja jakoś nigdy nie miałam czasu, żeby go wyczyścić i polakierować. A szkoda mi go było, bo zawsze chciałam mieć drewniany piórnik jak ten, w którym mieszkał Plastuś :))


W końcu go jednak "dopadłam", ale niestety stan zabrudzenia był taki, że szorowałam go najgrubszym papierem ściernym, aż do żywego... Szkoda mi było jednak pozbywać się tego wzoru, bo mam do niego sentyment :) I odnowiłam go tak:




Zalakierowany i odnowiony czeka na nowy rok akademicki :)))


Pozdrawiam Was... szkolnie! A wszystkim śpiochom życzę, by nigdy nie zdarzyło im się zaspać w tym roku szkolnym hehe (no, my byśmy dzisiaj zaspali do przedszkola).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...