Natolin's Handmade

środa, 9 sierpnia 2017

Kolczyki z koralikami DOME


Kolejne kolczyki beadingowe powstały według tego TUTORIALA z bloga Royal-Stone. Oczywiście nie wykorzystałam całej wersji i kolczyki trochę się różnią. W kolczykach tych użyłam czeskich koralików DOME - to półkule o ciekawej fakturze.

Pierwsze w złocie i fioletach.





Drugie zupełnie inne kolorystycznie - w kremie i lawendzie.





Miłego dnia!

czwartek, 15 czerwca 2017

Beadingowe kolczyki


W momencie, kiedy poczułam, że beading to jest to, czego szukałam, postanowiłam uszyć kolczyki. Skorzystałam z niezawodnego bloga Royal-Stone (TEN tutorial).


Jeszcze nie wiedziałam wszystkiego o beadingu (nadal oczywiście nie wiem), więc pierwszy kolczyk szyłam igłą, którą normalnie szyję sutasz (czyli sztywną) i nicią, która kupiłam do sznurów koralikowych (czyli grubą i szorstką). Dlatego jeden z kolczyków ma nieco nierówny tył - pękło mi kilka koralików i w ogóle ciężko mi szło. Ale się zaparłam, zaopatrzyłam się w odpowiednie igły i nici i drugi kolczyk poszedł już jak z płatka :)



Jedną z rzeczy, której nadal nie mogę ogarnąć, to końcówki nitek - co z nimi zrobić? Wymyśliłam już jakieś swoje patenty, ale to chyba jeszcze nie to. W tych kolczykach nitki widać, co oczywiście nie przeszkadza w noszeniu :) Kolejnym niedociągnięciem są te kółeczka - ale już je zmieniłam :)



Wracając do samego szycia. Tak się rozpędziłam, że następna para nie stanowiła już dla mnie problemu (nie mówiąc już o kolejnych - tamte szyłam właściwie z pamięci).


Te uszyłam dla mojej mamy. Wyszły równiutkie i bardzo eleganckie.




Myślę, że ten wzór zobaczycie jeszcze nie raz :)

niedziela, 21 maja 2017

Kolczyki ze schematu


Przy szyciu kolejnych kolczyków haftem sutasz, postanowiłam skorzystać z tutoriala. Chciałam nie zastanawiać się nad tym, co i w jakiej kolejności przyszyć. Przy byciu początkującą sutaszystką to naprawdę bardzo pomaga. Skorzystałam więc z kursu z blogu Royal-Stone - TEGO.


Oczywiście zmieniłam kolorystykę i trochę inaczej wykończyłam. A przede wszystkim użyłam innych kaboszonów.


Nie są idealnie równe, to fakt. Ale jestem z nich dumna :)


Do zobaczenia!

czwartek, 11 maja 2017

Beading


Kiedy postanowiłam spróbować z sutaszem, zaczęłam kupować również różne drobne koraliki. Zastanawiałam się nad pomysłem wykorzystania ich w innych formach biżuterii. Postanowiłam spróbować pracy ze sznurem szydełkowo-koralikowym (mam jedną taką bransoletkę i bardzo chciałam mieć nową). Pokupowałam jeszcze drobniejsze koraliki, nici itd., ale jakoś mi nie szło (chociaż przecież szydełkuję od lat). A zapas koralików się powiększał :) 

W końcu z pomocą przyszedł mi blog sklepu Royal-Stone, gdzie publikowane są również tutoriale. I tak się zaczęło. Spróbowałam najpierw z pięknym naszyjnikiem (ten TUTORIAL).



Szyłam go zwykłą nicią, taką do przyszywania guzików i zwykłą igłą (a nie specjalną do drobnych koralików). Mimo pierwszych trudności, wpadłam w beading po uszy! Od tamtej pory powstało kilka naszyjnków i sporo par koralikowych kolczyków :)



Naszyjnik wyszedł naprawdę naprawdę fajnie. Teraz tylko czekam na ciepłe dni, żeby go nosić i żeby go było widać :P


niedziela, 23 kwietnia 2017

Sutasz, sutasz!


Kilka lat temu sutasz świecił triumfy w rękodzielniczym świecie. Wszyscy zszywali sznurki na potęgę. Ja wtedy bardzo się wzbraniałam przed tą techniką, właśnie dlatego, że nie chciałam jak wszyscy. Jak sądzę teraz ten szał opadł i pozostali tylko najwytrwalsi, a mnie na sutasz natchnęło. Jakoś latem zeszłego roku kupiłam pierwsze sznurki i spróbowałam coś wykombinować.

Pierwsze kolczyki uszyłam oczywiście sobie, bo wszystkie prototypy trafiają do moich osobistych szkatułek. Nie oglądałam żadnych tutoriali, nic a nic, wszystko zrobiłam na czuja. Myślę, że jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle. Mnie przynajmniej na pewno świetnie się te kolczyki nosi.


Wykorzystałam tu kaboszony ceramiczne do wklejania i jaskrawe chwościki. Reszta koralików to szklane znaleziska z moich zapasów :)



Następne kolczyki zrobiłam już bardziej skomplikowane. Nie są oczywiście idealne, ale całkiem nieźle się prezentują.



Wykorzystałam tu szklane kaboszony z grafiką, kaboszony łezki oraz szklane koraliki w różnych kształtach.



Od tamtej pory uszyłam jeszcze kilka sutaszowych par, a potem rzuciłam sznurki w kąt - przegrały z beadingiem, który notabene dzięki sutaszowi odkryłam. Ale o tym kiedy indziej.

wtorek, 14 marca 2017

Gustav Klimt


Nazbierało się tych prac przez ostatni rok. Taka na przykład szkatułka:


Malowana farbami akrylowymi i oczywiście zdobiona w dekupażu. Brzegi wieczka okleiłam rypsową tasiemką.


Klimt w nowoczesnym wydaniu :)



A tu w komplecie z jedną z moich szydełkowych serwet.


Pozdrawiam!

środa, 22 lutego 2017

Kolczyki


Ten post czekał od grudnia jako wersja robocza. Przyznam się Wam, że bardzo mi przykro, że nic nie publikuję na blogu (i na Facebooku też - no, tam co jakiś czas wrzucę jakąś fotę). Pewnie jest kilka przyczyn takiego stanu. Bo faktycznie praca na cały etat (a niekiedy to i półtora) zabiera sporo czasu, ale to nie jest tak, że nic nie tworzę. Powstają różne drobne wytwory, ale nawet nie mam ich gdzie przedstawić - w październiku DaWanda zablokowała mi możliwość sprzedaży ze względu na (rzekomo) słabe zdjęcia :( Nie ukrywam - odebrało mi to sporo zapału do pracy.

Ale nic to, nie narzekajmy. Mam tyle fajnych prac do opublikowania. Wystarczy spiąć się w sobie, co nie?

Kolczyki ze szklanych koralików, perełek matowych i chwostów.



Szklane kulki i porcelana plus chwosty.



Czachy udające turkusy i zawieszki w kształcie sterów.



Szklane kryształki i zawieszki rozgwiazdy.



Trzymajcie kciuki, żebym zaczęła się tu pojawiać!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...